wtorek, 30 grudnia 2014

4

- Mówiłem, że spotkamy się szybciej, niż się Pani tego spodziewa.

- Jakże miło jest Cię znowu widzieć, Malik – powiedziałam z nieszczerym uśmiechem, lecz poczułam, jak na jego widok moje serce zagalopowało, a podbrzusze ścisnęło się w długim skurczu. Z trudem powstrzymałam się od jęku. – Skąd wiedziałeś, że tutaj będę?
- Poniekąd, ten apartamentowiec to moja własność, Panno Watson.

O cholera!

- Dobrze wiedzieć – prychnęłam, przylegając mocno plecami do ściany windy.
- I Twój ojciec kupił jeden z tych pokoi, więc pomyślałem, że przywitam nową posiadaczkę apartamentowca One Hyde Park – uśmiechnął się zadziornie. Malik wyglądał… Obłędnie i zupełnie inaczej, niż poprzedniego dnia. Skórzaną kurtkę, obcisłe spodnie i T-Shirt zastąpił platynowy garnitur, z czarną koszulą pod marynarką i krawatem, a na stopach zamiast cięższych butów miał pantofle. Jego włosy były idealnie ułożone pod każdym kątem, a zarost… dodawał tylko seksapilu temu wszystkiemu. Czyli jedna wielka, podniecająca mieszanka chodzącego seksu.
- Cóż za troska, Panie Malik. Bardzo ją doceniam – burknęłam.
- Po tonie Twego głosu nie stwierdzam, żeby tak właśnie było – Malik raptownie znalazł się naprzeciwko mnie, a nasze twarze były od siebie oddalone tylko na kilka centymetrów. Czułam jego miętowy oddech, który owiewał moją twarz. W ogóle nie było czuć, że pali. – Dlaczego byłaś taka wściekła rano?
- To nie Twój interes? – odpowiedziałam pytaniem, dodając do tego trochę ironii. Malik zmarszczył brwi i przyparł mnie jeszcze mocniej do ściany windy. Teraz czułam jego tors na swojej klatce piersiowej, która unosiła się i opadała w zbyt szybkim tempie.
- Chyba muszę znać osoby, które tu mieszkają?
- Każdą osobę tak wypytujesz? – spytałam, na co gardłowo się zaśmiał. Ten dźwięk odbił się głęboko w moim ciele.
- Skąd mam wiedzieć, że nie jesteś seryjnym zabójcą?
- A wyglądam na kogoś takiego, że zadajesz takie głupie pytanie? – parsknęłam.
- Więc, może na jedno z nich w końcu mi odpowiesz, bo kończy mi się cierpliwość? – Malik naparł na mnie.
- A ty mi może dasz spokój? – westchnęłam, lecz moje ciało zdradziło mnie i podczas niego, uleciał z moich ust cichy jęk.
- Chyba tego nie chcesz – uśmiechnął się triumfalnie, kładąc swoją dłoń na moim udzie i masując je, robiąc kuliste i podłużne ruchy. Drugą dłonią zaś trzymał mnie w talii i unieruchamiał. Ustami sunął wzdłuż mojej szyi, aż do zagłębienia tuż pod moim uchem. Pod wpływem jego dotyku lekko drżałam, czego nie mogłam opanować.
- Zostaw mnie, Zayn, proszę… - powiedziałam łamiącym się głosem, choć moje ciało reagowało na niego inaczej. Pragnęło jego dotyku i chciało być przez niego pieszczone.

Pierdolona lafirynda ze mnie.

- Jeszcze będziesz błagała o to, bym Cię pieprzył, Clarriso, a ja spełnię Twoją prośbę z największa przyjemnością – mruknął, muskając ustami mój drżący kącik ust. Winda zatrzymała się, a on opuścił ją pewnym krokiem bez słowa pożegnania, zostawiając mnie roztrzęsioną i co gorsza : podnieconą.

***
Apartament był… wow. Wiedziałam już dlaczego ludzie wydawali miliony by tutaj zamieszkać. Umeblowanie, kolory, widok zza szklanej ściany, akcesoria… Wszystko było perfekcyjne. Gdyby nie to, że Malik był właścicielem tego apartamentowca. Przez krótką chwilę nawet pożałowałam tego, że nie zostałam u taty w willi. Po rozpakowaniu swoich rzeczy rozsiadłam się na ogromnej, białej kanapie i obserwowałam panoramę Londynu, napawając się tym pięknym widokiem. Kilka razy w tej czynności przerwał mi telefon od matki. Nie odebrałam ani razu. Zrobiła najbardziej perfidną i samolubną rzecz, na jaką było ją stać. Niech trzyma się ode mnie z daleka.

Po zjedzonym lunchu, który przywiozła mi obsługa, uświadomiłam sobie, że byłam spóźniona do pracy.

- Kurwa! – przeklęłam pod nosem, w oka mgnieniu zabierając wszystkie swoje rzeczy i wybiegłam z apartamentu. Na szczęście winda przyjechała szybko i w takim samym tempie zjechała na sam parter. Nie ukrywałam, że miałam lekkie obawy, przed tym, że „przypadkowo” mogłam spotkać Malika na swojej drodze, lecz tak się nie stało i po opuszczeniu windy odetchnęłam z ulgą. Równie prędko odebrałam kluczyki od swojego samochodu i zaprowadzona przez Gabrielę, po kilku minutach znalazłam się w podziemnym parkingu. Widząc te wszystkie Bentley’e i Lamborgini wiedziałam, dlaczego moje stare auto poszło na złom. Swego „nowego” auta szukałam z dobre dziesięć minut, a gdy już to zrobiłam, moje usta otworzyły się szeroko ze zdziwienia.
- To pieprzony Aston Martin! – pisnęłam, a Gabriela stojąca obok mnie się zaśmiała.
- Astona Martina tutaj jeszcze nie widziałam – stwierdziła z podziwem, przejeżdżając dłonią po białej nawierzchni mojego auta.
- Dla osoby, która na co dzień jeździła używanym Jeepem, Aston Martin jest Bogiem – powiedziałam, patrząc z niedowierzaniem na to cudo. – Mój ojciec naprawdę chyba nie ma na co wydawać pieniędzy.
- Pani ojciec? – zauważyłam w jej oczach znak zapytania.
- No tak, miał kupić mi nowe auto – odparłam z wahaniem. – Coś nie tak?
- Dzisiaj rano kluczyki dostałam od Pana Malik’a i mówił, że to w prezencie dla Pani – rzekła.
- Że co?! – cicho krzyknęłam, lecz po chwili się opanowałam. Co za człowiek! Każdemu dawał Astona Martina na początek dobrej znajomości?! – Muszę poważnie porozmawiać z Panem Malikiem. Tym razem przesadził.
- Myślałam, że Pani…
- Jestem Clairy, mówmy sobie po imieniu – podałam jej rękę, którą uściskała. – I uprzedzając Twoje pytanie, nie, nic na temat nie wiedziałam. Jestem w ogromnym szoku.
- Wpadłaś w oko Malikowi – powiedziała z zawadiackim uśmiechem. – Albo chce Cię przekupić i przelecieć.
- Na szczęście łatwa nie jestem – uśmiechnęła się złośliwie. Już zaczynałam lubić tą dziewczynę. – Co powiesz na to, że wieczorem pójdziemy do jakiegoś baru na drinka?
- Czemu nie – wzruszyła ramionami. – Jakby co, wiesz gdzie mnie szukać… A! Malik kazał to Tobie również dać – Gabriela wyjęła z tylnej kieszeni swoich czarnych spodni małą, kredową kartkę i wręczyła mi ją.
- Dzięki. Przeczytam ją w pracy – włożyłam kartkę między papiery, po czym delikatnie otworzyłam drzwi Astona od strony kierowcy.
- W porządku. Wracam do pracy. Miłego dnia, Clairy.
- Nawzajem – uśmiechnęłam się i wsiadłam do auta, przez dobrą minutę oglądając cały pojazd. – On jest pokręcony – mruknęłam do siebie i chcąc położyć papiery i teczki na siedzeniu obok, ale w połowie zatrzymałam się, gdyż już coś tam leżało, a konkretniej bukiet pięknych i przystrzyżonych róż. Zdezorientowana położyłam rzeczy na swoich kolanach, a do rąk wzięłam róże. Czy w dzisiejszych czasach tak się podrywa? Kupuje się dziewczynie jedno z najdroższych aut świata? Róże były gestem uroczy.

Ale co Malik próbował mi przez to wszystko powiedzieć?

***
- Nareszcie jesteś! Już miałem wysyłać po Ciebie Brad’a! – powiedział David, oddychając z ulgą. David był moim przyjacielem gejem. Jak na homoseksualistę wyglądał bardzo… kolorowo. Razem zajmowaliśmy się dekoracją i architekturę. Z pozoru wydawał się na swój sposób na normalny, ale bardziej zboczonego człowieka od niego to ja nie widziałam.

No, dopóki nie spotkałam takiego Zayn’a Malik’a.

- Jak widzisz, już jestem – wywróciłam oczami kładąc wszystkie swoje rzeczy na swoim biurku.
- Od kogo masz kwiaty, maleńka? Czyżby w Twoim przystojnym chłopaku w końcu znalazła się krzta romantyzmu.
- Jest zajęty pieprzeniem mojej matki, jak chcesz do nich dołączy, droga wolna! – zaśmiałam sztucznie. David oklapł.
- Zdradził Cię z Christiną? – zapytał oniemiały. Nie odpowiedziałam. – Najwidoczniej chłopak lubi pieprzyć stare cipki.
- Nie obchodzi mnie to zbytnio, David. Mój związek z nim jest skończony.
- Znajdziesz sobie lepszego, belle. Przynajmniej nie straciłaś dziewictwa z takim chujem… A może z tym co dał Ci kwiaty, mami? Pochwal się Davidowi, kim jest ten przystojniak?
- Nikt specjalny – wzruszyłam ramionami, a gdy po raz kolejny David miał mnie o to zapytać, z biura wyszedł tata.
- Masz pracę na dziś, Clair. Przed chwilą dzwonili do mnie, że masz się zjawić najprędzej, jak jest to tylko możliwe.
- Okay, gdzie to? – spytałam obojętnie.
- Malik Enterprises Holding. 


*****************************
Nom, robi się co raz bardziej ciekawiej :3 

Kochani chcę polecić dwa bardzo dobre blogi! 


I podziękować za polecenie mojego bloga blogowi : 

Cieszę się, że moje opowiadanie przypadło do gustu i się podoba :D Mam wiele pomysłów na tego bloga i naprawdę, staram się by tu wszystko było opisane jak najlepiej :D No i dziękuję, że w ciągu 5 dni (!) uzbierało się aż 15 obserwatorów i ponad 2 tysiące wyświetleń :D Wow! :D <3

20 komentarzy  = NOWY ROZDZIAŁ!! :* <3

Komentujcie <3

K.

24 komentarze:

  1. OMG <3 <3 Kolejne cudeńko <3 Uwielbiam te momenty gdy Clairy napotyka Zayna. Od razu wiadomo, że będzie się cos dziać :3 <3 <3 Mam nadzieję, że kolejny rozdział pojawi się jak najszybciej bo cholernie nie mogę się go doczekać. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Omg! Ja chcę noowy! Zabijasz mnie tam dziewczyno! Błagam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ♥♡

    OdpowiedzUsuń
  4. Huhu, będzie się działo ^-^
    Ten blog jest świetny *-* Cudownie piszesz :>
    Ey...Ja też chcę przyjaciela-geja xD
    I to jak Zayn podrywa Clarissę, jsggaudhhjdha *-* ♥ Chyba tylko ja jestem taka pojebana, ale muszę to napisać : JA CHCĘ, ABY ON JĄ JUŻ TEN TEGO XDD
    Czekam na następny rozdział ♥ x

    http://ostatni-czas-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny blok jest w nim duzo akcji i niespodzianek popristu genialne <3<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudo, kocham ♡♡♡ proszę szybko next!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Super <3 Czekam na nowy rozdział :**

    OdpowiedzUsuń
  8. ło panie! A TO PIES NA BABY z tego Malika!
    i podryw na auto. XD pozdrawiam. XDDD
    O luju ;oo
    ciekawe, kiedy się Zayn dowie o tej zdradzie tamtego fiuta z jej mamą i jak na to zareaguje :v
    i jak zareaguje na to,że CLAIRY JEST DZIWICĄ nannanananan :D
    będzie zabawa, będzie się działo i nocy im będzie mało! będzie głośno, będzie radośnie, będzie ruchańsko tak przez całą noc! XDDD
    czekam na NN ;3

    OdpowiedzUsuń
  9. Woow! Naprawdę coraz bardziej robi się ciekawie. Piszesz bardzo przyjemnie. Opowiadanie jest nieziemskie i oczywiście czekam na następny rozdział kochana! Weny, weny i jeszcze raz weny! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Omgf ! Omgf ! Ta końcówka najlepsza ! XD
    - Bianka

    OdpowiedzUsuń
  11. Boże to jest cudo czekam na szybkiego nexta <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Super. Ten blog wciąga!! Kochaam go!❤��

    OdpowiedzUsuń
  13. zajebiste !!! *.* (jak zwykle) kocham <3 znowu bedzie mnie ciekawosc zrzerac czemu ty mi to robisz? XD blagam daj nastepny !!!! *.*

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudo *,* zajebiste *o* boskie *u* czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudooooooo *-*
    Dziękuje Ci kochana bardzo :) <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Super piszesz , jestem wniebowzięta , czekam na nexta , i weny życzę .

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie zachętą do dalszej pracy! <3