sobota, 17 stycznia 2015

15

- Nawet nie wchodź – warknęłam, gdy chciała wejść do środka.
- Nie wpuścisz własnej matki do swojego nowego apartamentu? – zapytała zdziwiona, poprawiając swoją śliwkową sukienkę.
- Ciebie totalnie pogrzało? – zaśmiałam się ironicznie. – Nie mam zamiaru!
- Skarbie, ja i Luke…
- Nie skarbuj mi tu mamo. Wyjdź stąd nim Cię naprawdę wykopię albo wezwę ochronę – mówię, a jej twarz wykrzywia się w sztucznym zaskoczeniu. Aż czuję jak złość się we mnie wzbiera w ogromnej ilości i mam ją ochotę wyładować właśnie na niej.
- Jak się wyrażasz do matki?
- Tak jak powinnam od razu po tym, jak zobaczyłam Cię w łóżku z Lukiem – syknęłam jadowicie. Wtedy dopiero spostrzegła, że rozmowa ze mną w tej chwili to nie żarty.
- Przynajmniej zobaczyłaś, że ten gówniarz zdradziłby Cię nawet z inną, starszą od Ciebie kobietą – prychnęła, wywracając oczami.
- I ty jesteś moją matką? – parsknęłam. – Zabrałaś mi chłopaka, z którym byłam od roku!
- Nie był dla Ciebie – odparła, patrząc na swoje wypiłowanie paznokcie.
- Zachowujesz się gorzej, niż szmata! – krzyknęła, a ona wytrzasnęła na mnie oczy, w których zamajaczyła się złość.
- Dałam Ci wszystko, a ty mnie teraz tak nazywasz bez szczelna dziewucho? – podchodzi do mnie tak blisko, że niemal czuję jej oddech na swojej twarzy.
- Nie dałaś mi nic. Tata od zawsze o nas dbał, a ty tylko rżnęłaś z niego kasę i nigdy nie skalałaś się pracą – splunęłam z pogardą. To musiało ją zaboleć, bo odsunęła się ode mnie na kilka kroków. – No i pieprzyłaś się z byle napotkanym bogaczem. To bardzo w Twoim stylu.
- Z tego co mówił mi Luke, ty nie dawałaś mu tego, co chciał – uśmiechnęła się chytrze. To był dla mnie jak cios nożem prosto w serce. Jak Luke mógł powiedzieć takie rzeczy do mojej matki.
- Tak, a ty zaczęłaś mu współczuć i wskoczyłaś dwudziestolatkowi do łóżka? – nie odpowiedziała. – Jesteś beznadziejna i bezwartościowa. Dobrze, że ojciec się z Tobą rozwiódł. Nie byłaś go warta.
- A wy jesteście warci siebie – syknęła, a potem coś przykuło uwagę za moimi plecami. Chwilę później poczułam ciepłe dłonie Zayn’a na swojej talii.
- Co się dzieje, skarbie? – zapytał, spoglądając pytająco w stronę mojej matki.
- Zayn Malik, Ciebie bym się tu akurat nie spodziewała – odparła mama z zawadiackim uśmiechem. – Nie jesteś w hotelu? – poczułam jak Zayn się napiął. Zaniepokoiło mnie to.
- Co? – marszcząc brwi, patrzę na Zayn’a. – O czym ona mówi?
- O niczym ważnym – fuknął, posyłając jej spojrzenie typu „gdyby tylko wzrok mógł zabijać”.
- I kto tu wyrywa milionerów, córeczko? – mama śmieje się drwiąco.
- Zazdrościsz stara dziwko? – uprzedził mnie Zayn, a ja dławię się powietrzem. – Ona będzie miała wszystko, czego ty nie będziesz mogła mieć.
- Tak jak i wiele innych kobiet przed nią – zesztywniałam. Skąd ona znała Zayn’a, a on ją? I o jakim hotelu mówiła?
- Wyjdź stąd mamo – odparłam twardo.
- Przyszłam się pogodzić, a ty…
- Wyjdź do cholery! – wrzasnęłam, a nią aż wstrząsnęło. Chwyciłam drzwi i zatrzasnęłam je przed jej nosem. Spojrzałam na Zayn’a kipiąc złością.
- Ciebie też powinnam stąd wyrzucić – stwierdziłam, cichszym i bardziej spokojniejszym tonem, lecz nadal byłam mega zła.
- Wiesz, że mam za sobą przeszłość, Clairy – westchnął.
- Skąd się znacie?
- Chciała skorzystać z usług mojego przyjaciela – zamarłam.
- To jest was więcej tutaj w Londynie? – zapytałam, idąc do salonu.
- Oczywiście, że tak. Wiele filmów erotycznych o dominackim podtekście powstało kilka dzielnic dalej.
- Cholera – stęknęłam, siadając na kanapie. – Tylko nie mów mi, że brałeś w którymś udział? – pytam go, modląc się w duchu, by zaprzeczył.
- Nie! – odpowiedział szybko i ostro. – Jestem dominatem, ale nie chcę by ktoś to poza mną i uległą widział.
- A ten hotel?
- Nie wiesz co to hotel? – prychnął.
- Matka mówiła o tym… tak inaczej – popatrzyłam na niego. Jego wyraz twarzy był nieodgadniony. – Mój przyjaciel też mi coś dzisiaj powiedział, o czym nie wiem co myśleć…
- Co Ci powiedział? – fuknął, zakładając ramiona na klatkę piersiową. Przeniosłam wzrok na swoje dłonie.
- Że od wielu lat preferujesz życie dominata – szepnęłam.
- Przecież wiesz o tym – odparł beznamiętnie.
- Wiesz, że nie o to mi chodzi – parsknęłam. – Ukrywasz coś przede mną.
- Posłuchaj mnie – Zayn kucnął naprzeciwko mnie i położył dłonie na kolanach. – O niektórych rzeczach nie powinnaś wiedzieć i niech tak zostanie. To jest moja przeszłość, o której nie chcę rozmawiać.
- Tak, ale ja Ci wszystko muszę mówić jak na spowiedzi? – mówię ostro, a on bierze głęboki wdech.
- Taki już jestem, Clarisso – rzekł.
- Wyjdź, Zayn – burknęłam, nim zdążyłam się ugryźć w język. Zayn nawet nie ruszył się z miejsca. – Nie dosłyszałeś?
- Nie wyjdę, Clarisso. Uciekłaś ode mnie zbyt wiele razy, bym mógł ponownie Ci na to pozwolić – warknął chwytając moją twarz w dłonie i głęboko całuje. Kręcę głową w roztargnieniu.
- Zayn, zostaw mnie samą – oponuję bo wiem, że wystarczy kilka sekund, nim całkowicie mu ulegnę. Nie dam mu tej satysfakcji. Nie tym razem. – Zayn! – warknęłam, kładąc dłonie na jego klatce i odsunęłam go od siebie. Zayn spojrzał na mnie wzrokiem zbitego psa.
- Clairy…
- Wyjdź stąd, Zayn, proszę! – mój głos załamał się. Nie chciałam okazywać słabości. Nie przy nim.
- Masz łzy w oczach, Clairy…
- Zostaw mnie! – krzyknęłam, mając ogromną ochotę go uderzyć. Ledwo się przed tym powstrzymałam. Zayn spuścił wzrok i wstał z klęczek, po czym wyszedł.

Tak… po prostu.

- Co ja do cholery robię? – zapytałam samą siebie, z całej siły próbując się nie rozpłakać. Chwyciłam swój telefon i wybiłam numer osoby, która doskonale się na tych sprawach znała.
- Halo?
– David? Przyjedź do One Hyde Park, proszę.
- Coś się stało? – spytał zaniepokojony.
- Nawaliłam, David. Totalnie nawaliłam – wymamrotałam drżącym głosem.
- Będę za pół godziny.

***
- Chicka, nie płacz! – krzyknął David, gdy otworzyłam drzwi, cała zapłakana. David porwał mnie w ramiona i głaskał uspokajająco po plecach. – Co Ci ten dupek zrobił?
- Skąd wiedziałeś, że mowa o nim? – wychlipałam, pociągając nosem i wciągając jednocześnie zapach jego słodkich perfum.
- Bo nigdy przez żadnego chłopaka nie płakałaś, maleńka – mruknął. – Mów co się stało?
- On mnie cały czas okłamuje… Choć twierdzi, że nie, ale ja wiem, że to nie prawda. I jeszcze wizyta matki…
- Christina tu była? – spojrzał na mnie zdziwiony. Skinęłam głową. – Jakim cudem dowiedziała się gdzie mieszkasz?
- Pewnie ojciec dał jej adres w dobrej wierze, ale mama nigdy nic dobrego nie robi – powiedziałam cicho. – Pierw zrobiła mi jakieś pieprzone wyrzuty, przyznała, że zaciągnęła Luke’a do łóżka i zna Malik’a.
- Jak to zna?
- Rozmawiali przez chwilę, bo Zayn był tu, gdy ona się zjawiła. Dopiero później Zayn powiedział mi, że korzystała z usług jego kolegi.
- O cholera! Christina się puściła! – krzyknął zdumiony.
- I powiedziała mi o jakimś hotelu – dodałam, a twarz David’a się zmieniła. Wydawał się w ty momencie bardziej podejrzliwy.
- Powiedział Ci?
- Nie. Każdy coś przede mną ukrywa! To jest frustrujące. Nawet ty!
- Ja? – parsknął.
- Tak!
- Nie prawda, Clairy.
- To dlaczego nie chciałeś rozwinąć swojej złotej, pieprzonej myśli na temat Malika w aucie? – prychnęłam.
- Clairy, przecież Ci powiedziałem, że to nic ważnego!
- Tak, tak – pokiwałam głową, śmiejąc się ironicznie.
- Ej – David położył dłonie na moich ramionach. – Nie dąsaj się. To piękności szkodzi.
- Twoje kawały nie poprawią mi teraz humoru – burknęłam.
- Gdzie jest Malik?
- Wyrzuciłam go i wyszedł.
- Tak po prostu? – pokiwałam głową. – To Ci pierdolony chuj!
- Co raz trudniej jest mi go zrozumieć, David. On… przy nim nie mam siły mu odmówić. Jestem na niego zła i tak go pragnę, mam ochotę go udusić, nadal go pragnę!
- Zaangażowałaś się – stwierdził.
- Co? – zmarszczyłam brwi.
- Lubisz go, a on Ciebie jeśli nawet przychodzi do sklepu, w którym jesteś i zaciąga Cię do przymierzalni – David wywrócił oczami. Zarumieniłam się.
- Widziałeś? – spytałam zawstydzona.
- Mam skuter w oczach, mami, ja wszystko widzę, jak nawet nie chcę.
- Skuter? A nie laser? – parsknęłam śmiechem.
- Tak, pieprzony skuter – zachichotał. – Nie zmieniaj tematu ty mała przebiegła lisico!
- A co mam Ci powiedzieć? Że Zayn lubi mnie pieprzyć i nic poza tym?
- Gdyby tylko chciał Cię pieprzyć, nie kupiłby Ci Astona Martina, ani nie śledził!
- Najwidoczniej to psychol – wzruszyłam ramionami.
- Jak myślisz, dlaczego to właśnie Ciebie chciał do robienia projektu? Gdy Twój ojciec chciał polecić kogoś innego, od razu odmawiał.
- Skąd to wiesz?
- Bo byłem przy tym.
- I nic mi nie powiedziałeś?!
- Oj chicka, wiesz ile dusiłem w sobie to, że seksowny, dorodny i dobrodupny Zayn Malik mnie odrzucił? Gdybym był zazdrosną blondynką, zeszpeciłbym Cię, kochanie.
- Och, dobrze wiedzieć! – prychnęłam.
- Jeśli zainteresował się Tobą sam Zayn Malik, skarbie, to oznacza, że nie jesteś mu obojętna. Taki ogier jak on jest bardzo wymagający. Na salonach pokazywał się co najwyżej ze swoją matką, lub siostrą. O czymś to świadczy, nieprawdaż?
- Nie znam go, tak na dobrą sprawę.
- Znasz, tylko do Ciebie nie dociera to, że taki ktoś jak on, zainteresował się akurat Twoją osobą.
- Bo nie jestem taka, jak jego byłe uległe… Może lubią czuć się zdominowane, ale ja tak… nie potrafię.
- Powiedz mu to – odparł.
- Powiedziałam.
- I co on na to? – David podniósł pytająco brwi do góry. Zamilkłam na chwilę.
- Zgodził się na pewne rzeczy.
- Jakie? – dopytywał się.
- Na kwiatki i serduszka – przygryzłam dolną wargę.
- Kwiatki i serduszka powiadasz? – powiedział w zamyśleniu. – Znam jedną z dawnych dziewczyn Malika…
- Znasz? – zapytałam zaskoczona.
- Tak, ale to dawne dzieje – machnął ręką. – I wiesz co? – pokręciłam głową. – W ciągu ich całej znajomości pocałował ją tylko raz. Nigdy nie okazywał jej czułość, dlatego też od niego odeszła, po uszy zakochana w tym człowieku. A Ciebie ile razy on pocałował, Clairy?
- On… - zawahałam się. – Ciągle to robi, przy każdej możliwej okazji – mruknęłam.
- Widzisz – rozpromienił się. – Jesteś dla niego kimś więcej, niż dziewczyną do pieprzenia.
- Malik nie wygląda mi na takiego, który okazuje jakieś emocje – powiedziałam zgodnie z prawdą. Może miał ciężkie dzieciństwo tak jak ja, tylko nie potrafił się do tego przyznać?
- I nie pokaże Ci ich, bo dominaci nie mogą ukazywać uczuć i emocji. I jego życie go do tego zmusiło.
- Dlaczego?
- Może sam Ci powie, znam wiele wersji tego, co się działo w jego życiu. Nie chcę Cię wprowadzić w błąd – pokiwałam głową i na powrót wtuliłam się w Davida.
- Dziękuję, że przyjechałeś. Jesteś najlepszym przyjacielem na świecie.
- Wiem, chicka. Specjalnie dla Ciebie zostawiłem Bruce’a w domu.
- Przeszkodziłam wam w… - nie dokończyłam, bo co jak co : szanowałam gejów, ale ich seksu już nie.
- Nie, dopiero co przyszedł, ale podejrzewam, że będę Ci potrzebny, prawda?
- Tak jakby – uśmiechnęłam się lekko.
- Oddeleguję go do domu, a ty idź coś nam robić do jedzenia, dziewko! Głodny jestem!
- Dziewko?! – parsknęłam śmiechem, udając oburzoną.
- Tak, dziewko nim poczujesz na sobie złość geja! 

 
*************************************
Kochani, witam w nowym rozdziale! Rozdziały powinny pojawiać się regularnie od początku moich ferii czyli dopiero po 20 stycznia :( ale wiem, że sobie poradzicie :D No i proszę was o oddawanie komentarzy, bo teraz z nimi coś słabiej wam idzie :D
 
Widzieliście już zwiastun LDG?! :D znajduje się w zakładce "Zwiastun" na stronie głównej bloga :D został zrobiony przez cudowną Magdę Działkowską! 💗 
 
Czyżby Malik skrywał kolejne tajembice przed Clarissą? Czy ona poradzi sibie ze wszystkimi jego sekretami czy po prostu... Odejdzie?

 
29 komentarzy = NOWY ROZDZIAŁ!! 😘😘

 
 
Komentujcie <3
 
K.


40 komentarzy:

  1. genialny *.* Myślę, że sobie dziewczyna poradzi :) Czekam na nn ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No no ale się dzieje Świętny Rozdział Kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Neeeext <333 kocham too

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurwa to bylo takie....
    no okej nie mam nic zeby to okreslic ale byl lepszy niz zajebisty ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlaczego go wyrzuciła!? :( świetny rozdział ale ta jej matka to głupia jest wszystko zepsuła -,- czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  6. o kurwa.... Malik ty.. Ugh ;_;
    Zapraszam do siebie xx http://my-soul-is-my-car.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Super ! Kocham tego bloga <3 Czekam na nexta.

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam to jest boskie !!! *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny jak każdy inny!
    Te tajemnice. Spotkanie mamy kurde jaka z niej szmata mimo, że jest ona na prawdę matką? I tak się zachowuje? No proszę was..
    Ale te tajemnice Zayn'a są takie czasem dziwne. Ale przyjaciel Gej jest niesamowity. Też bym takiego chciała. Kurde xdd
    Czekam na następny i pozdrawiam! ; *

    OdpowiedzUsuń
  10. Boże...next.
    Czekam. :*
    Jak się cieszę że wreszcie mu sie postawiła.
    Czekam na ujawnienie jego sekretów.
    Chciałabym żeby pokazał że mu zależy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy dodasz rozdział na City Of Death?

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozdział to cudo *.* mam nadzieję że Malik pokaże Clairy jak bardzo mu na niej zależy <3 z niecierpliwością czekam na next :* /Ola

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolejny cudny rozdział :) Czekam na następny !! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeju świetny ^_^ ja chce next i to szybko *-* na serio super piszesz :* <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudo nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału

    OdpowiedzUsuń
  16. Japierdole Rozdział WOW nie ma słów :* Od razu poprawiłaś mi humor... Dało by się jutro wrzucić rozdział??? Tak pięknie proszęęęęęę ;3

    OdpowiedzUsuń
  17. CUDOOO :-)
    Z niecierpliwością czekam na następny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepraszam źle napisałam... :*
    Czy Zayn ma coś wspólnego z tą kobietą?. O.o
    Super, czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  20. zaebisty rozdział <3
    Christina szmata... i Zayn coś ukrywa, i to chyba nic dobrego >.<
    ale David kochany przyjacel ^^
    czekam na NN :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Niesamowity rozdział i te tajemnicę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kocham Davida <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam Cie :x

    OdpowiedzUsuń
  24. Zostałaś nominowana do LBA ---> http://oblivionharryfanfiction69.blogspot.fr/ <3 <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Zayn, Ty cholerny idioto! Jak mogłeś tak po prostu wyjść, kiedy widziałeś, że chce jej się płakać?! Co on przed nią ukrywa, o czym wie jej matka? Ale musi być coś na rzeczy, skoro Malik nigdy nie całował swoich uległych, a ją niemal cały czas.. David jak zwykle najlepszy xd już się kolejnego doczekać nie mogę :D @Nutka_13

    OdpowiedzUsuń
  26. Dopiero zaczęłam czytać a już go kocham *-* czekam na next xx

    OdpowiedzUsuń
  27. Zostałaś nominowana do Liebster Award , więcej info na blogu :
    http://the-brutal-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie zachętą do dalszej pracy! <3